Dawno mnie tu nie było, a więc trochę aktualności. O Salewie i o spodniach.

Posted: Kwiecień 19, 2012 in Salewa, Spodnie Salewa
Tagi: , , , ,

Nie zaglądałem tutaj od dość długiego czasu (wyrażane w świecie internetowym ma się rozumieć). Tak więc dokonam paru aktualizacji, przedstawię co i jak u mnie, jak i również popiszę coś o Salewie, bo jest o czym.

Siedziba Salewa

No właśnie, co to za cudo po prawej? Chyba pisałem kiedyś o tym, ale przypomnę. To jest Siedziba firmy Salewa! Oczu odciągnąć nie mogę od tej kosmicznej, rodem z filmu science-fiction wyciągniętego kloca betonu, szkła i metalu. Niesamowita budowla, do tego dość niedawno otwarta wspinaczkowa „kostka” (cube) i mamy prawdziwie kosmiczny kompleks.

Czas ochłonąć po takich wrażeniach, mam co prawda nadzieję, że uda mi się kiedyś ujrzeć ową konstrukcję we własnej osobie.

Powracając do tematów bardziej przyziemnych, chciałbym opisać pewne spodnie Salewa. Dziś pod ruszt wchodzą spodnie Alpago. Dlaczego akurat one? Przede wszystkim ze względu na ich uniwersalność. Spodnie te są idealna na każdą porę, no może poza mroźną zimą, kiedy to dla dodatkowej ochrony termicznej pasuje ubrać dodatkowo bieliznę termoaktywną (kalesony), np. Brubecka czy innych renomowanych firm. Wracając do samych spodni, są idealną odpowiedzią właśnie na wiosenną zmienną pogodę, kiedy to wieczorami, czy też podczas przechadzki w chłodne dni doskwiera nam chłód. Spodnie są wytrzymałe, nie należą do najcieńszych, stąd zapewniają umiarkowane ocieplenie. Nogawki są wyprofilowane, dopasowane do sylwetki, przez co nie powinno być za dużo luzu, czego chyba nikt wśród trekkerów nie lubi. Spodnie Salewa Alpago charakteryzują się jeszcze trwałością materiału i jego rozciągliwością.  Dzięki Dura-stretch spodnie wytrzymają prawie każde okoliczności napotkane na ścieżce. Same nogawki nie posiadają zamków u dołu, przez co możemy łatwo spodnie podwinąć lub skrócić, wszystko zależy od preferencji samego użytkującego.

Spodnie Alpago to dobra pozycja wśród oferty Salewy. Spodnie przy inwestycji około 400 złotych powinny wystarczyć na wiele przebytych kilometrów.

No dobra, trochę się rozpisałem, mikro-recenzyjka powstała, trochę napomknąłem o nieziemskim statusie siedziby Salewa.

Over and out.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s